Pierwszy taki wyrok w Polsce. Szkoła ma obowiązek respektowania tożsamości płciowej uczniów

Pierwszy taki wyrok w Polsce. Szkoła ma obowiązek respektowania tożsamości płciowej uczniów

W grudniu 2025 roku Sąd Apelacyjny w Rzeszowie wydał przełomowy, prawomocny wyrok, który w sposób jasny i merytoryczny przesądza, że szkoła w Polsce ma obowiązek respektowania tożsamości płciowej swoich uczniów i uczennic, w szczególności poprzez używanie preferowanego imienia i zaimków, nawet jeśli formalna zmiana danych w dokumentach jeszcze się nie zakończyła.

To orzeczenie ma fundamentalne znaczenie praktyczne: pomaga znosić dotychczasową niejasność prawną, z którą mierzyły się osoby transpłciowe oraz ich rodziny i zapewnia klarowne narzędzie ich ochrony prawnej.

Co wydarzyło się w sprawie?

Powódka, Wiktoria, uczennica funkcjonująca jako kobieta, mimo rozpoczętej tranzycji i społecznego funkcjonowania w zgodzie z tożsamością płciową, napotkała odmowę dyrekcji swojej szkoły, która twierdziła, że nauczyciele nie mogą używać żeńskiego imienia i żeńskich zaimków, dopóki nie ma prawomocnego orzeczenia sądu o uzgodnieniu płci.

Skutek takiej odmowy był druzgocący: uczennica została wykluczona ze społeczności szkolnej, doświadczyła pogorszenia stanu zdrowia psychicznego, depresji i lęków, oraz ostatecznie musiała zmienić szkołę i powtarzać rok.

Uczennica zgłosiła się do Kancelarii GW Legal Grabiec & Wójcik sp. p. r. pr., która po analizie jej sprawy zarekomendowała objęcie tej sprawy programem bezpłatnej pomocy prawnej, prowadzonym przez Stowarzyszenie Tęczówka od 2012 roku. Reprezentujący Wiktorię radca prawny Damian Ruhm skierował pozew przeciwko szkole o naruszenie dóbr osobistych w postaci godności, zdrowia i prawa do prywatności.

Podstawa prawna i stanowisko sądu

Sąd Apelacyjny w Rzeszowie jednoznacznie wskazał, że nie istnieją przepisy prawa zobowiązujące szkołę do posługiwania się wyłącznie danymi metrykalnymi, co oznacza, że nauczyciele mogą używać preferowanego imienia i zaimków ucznia nawet w sytuacji, gdy formalna zmiana danych nie została jeszcze dokonana. Podkreślił również, że uporczywe misgenderowanie i deadnaming stanowią naruszenie dóbr osobistych oraz mają charakter bezprawny, zwłaszcza w realiach środowiska szkolnego. W ocenie sądu odmowa poszanowania tożsamości uczennicy przez szkołę skutkowała naruszeniem jej konstytucyjnego prawa do godności osobistej oraz prawa do prywatności.

To rozstrzygnięcie nie tylko przywraca sprawiedliwość jednej osobie, ale przede wszystkim tworzy wiążący siłą autorytetu precedens, który powinien wpłynąć na praktykę wszystkich szkół w Polsce.

„Szkoła ma w takim przypadku obowiązek respektowania tożsamości płciowej uczniów. Powinna zatem używać preferowanego imienia oraz zaimków, nawet jeśli dane te nie zostały jeszcze zmienione urzędowo. Nie ma przepisów, które nakazywałyby nauczycielowi korzystanie wyłącznie z danych metrykalnych ucznia.”— mówi radca prawny Damian Ruhm, Kancelaria GW Legal i członek zespołu pomocy prawnej Stowarzyszenia Tęczówka

To stanowisko, poprzednio często pomijane lub kwestionowane przez szkoły, zostało teraz potwierdzone jako obowiązujące w praktyce sądowej.Szczegółowo sprawę Wiktorii r.pr. Damian Ruhm opisuje na blogu kancelarii: https://dyskryminowani.pl/szkola-ma-obowiazek-respektowania-tozsamosci-plciowej-uczniow-przelomowy-wyrok-sadu/

Znaczenie wyroku

Rozstrzygnięcie to ma wymiar systemowy, ponieważ uszczegóławia, co w praktyce szkolnej oznacza poszanowanie tożsamości płciowej. Jednocześnie stanowi konkretne narzędzie prawne, z którego mogą korzystać osoby transpłciowe oraz ich opiekunowie prawni, a także wyznacza szkołom jasny standard postępowania, eliminując dotychczasowe argumenty o braku odpowiednich regulacji prawnych. Wyrok ten wpisuje się również w szerszy międzynarodowy kontekst ochrony praw człowieka, w którym poszanowanie tożsamości płciowej uznawane jest za element zakazu dyskryminacji oraz ochrony godności osoby ludzkiej.

„To orzeczenie to ogromny krok naprzód — nie tylko dla jednej osoby, ale dla całej społeczności transpłciowej młodzieży w Polsce. Pokazuje, że konsekwentna pomoc prawna działa i może realnie poprawiać życie uczniów oraz uczennic w szkołach. Ta sprawa tworzy jasne ramy, których dotąd brakowało.” - mówi Przemek Walas, prezes Stowarzyszenia Tęczówka.

I dodaje, że w ślad za tym wyrokiem Ministerstwo Edukacji Narodowej, na podstawie uzasadnienia Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie, powinno wystosować jasne rekomendacje dla wszystkich szkół w Polsce dotyczące standardów pracy z osobami transpłciowymi.

Dlaczego wsparcie finansowe jest kluczowe?

Nie byłoby tego sukcesu bez programu bezpłatnej pomocy prawnej, który Stowarzyszenie Tęczówka wdraża od lat, by wspierać osoby z marginalizowanych społeczności w dostępie do sprawiedliwości.

Jednak prowadzenie tego typu spraw - precyzyjnych, wymagających czasu i zasobów procesów sądowych - wymaga nakładów finansowych na opłaty sądowe, wynagrodzenia ekspertów, analiz prawnych i wsparcia merytorycznego. Bez dalszego wsparcia finansowego nie możemy liczyć na szybkie i powszechne zmiany w praktyce szkolnej ani na zbudowanie doświadczenia prawnego, które umożliwi obronę praw kolejnych osób transpłciowych.